Wysokie stopy procentowe oraz niepewna sytuacja na rynkach finansowych skutecznie odstraszają klientów od zaciągania nowych zobowiązań, również przedsiębiorców. Część przedsiębiorców wychodzi z założenia, że w tych niepewnych czasach warto finansować zakupy z własnych środków. Inni z kolei twierdzą, że lepiej korzystać z zewnętrznych źródeł finansowania. Gotówka czy leasing – co warto wybrać? W artykule porównam dla Ciebie oba rozwiązania. Pokażę Ci wady i zalety każdego z nich. A żeby tego było mało postaram pokazać Ci na liczbach, które rozwiązanie jest najkorzystniejsze. Gotowy? Zapinaj, więc pasy. Startujemy!
Gotówka czy leasing – koszt pozyskania pieniądza
Zacznę od razu z wysokiego “C” – gotówka bez cienia wątpliwości będzie tańsza niż jakikolwiek leasing. Leasingodawcy nie są instytucjami charytatywnymi. Więcej lub też mniej, ale na umowie muszą zarobić. Choćbyśmy nie wiem jak się starali i byli mistrzami negocjacji to tak czy siak suma opłat leasingowych będzie wyższa niż 100%. A tymczasem suma opłat w przypadku gotówki wynosi zawsze równo 100%.
Dla jeszcze lepszego zobrazowania – wyobraź sobie, że chcesz kupić auto osobowe kosztujące równo 100 000 zł. W przypadku zakupu gotówkowego przyjdzie Ci za auto zapłacić dokładnie taką kwotę. W przypadku umowy leasingowej zawartej przy następujących parametrach: OW 10%, okres 36 miesięcy, wykup 1% – przyjdzie ci zapłacić 114,78% ceny zakupy, czyli dokładnie 114 780 zł. A to jedynie tylko koszt samego finansowania. W powyższych wyliczeniach nie zostały uwzględnione opłaty dodatkowe wynikające z Tabeli Opłat i Prowizji.
Myślę, że dalsze wyliczenia będą zbędne. Z perspektywy kosztu pozyskania pieniądza zdecydowanie wygrywa zakup gotówkowy. W rywalizacji gotówka czy leasing – gotówka obejmuje prowadzenie 1:0.
Gotówka czy leasing – bariera wejścia
Drugą kwestią, którą należy wziąć pod uwagę przy rozważaniu czy lepsza jest gotówka czy leasing, jest sam fakt jej posiadania. A to niestety może nie być już takie proste. Oczywiście duże znaczenie będzie miała sama cena pojazdu. Jeśli ten będzie “tani” i używany to być może uda się wysupłać nieco gotówki z firmowego budżetu. Przyjmując jednak chęć nabycia auta nowego – musimy się liczyć z wydatkiem ponad 160 000 zł (średnia wartość nowego auta we wrześniu wyniosła dokładnie 160 171 zł – źródło Samar). Obawiam się, że mały przedsiębiorca może takiej sumy po prostu nie posiadać. A nawet, jeśli już ją faktycznie na koncie ma, to być może bardziej rozsądne będzie dalsze inwestowanie środków a nie ich zamrażanie.
Bariera wejścia w leasingu z kolei jest zdecydowanie mniej dotkliwa. Z reguły minimalna opłata wstępna w przypadku nowych aut wynosi od 1 do 10%. Tym samym przedsiębiorca nie musi zamrażać swoich środków. Te może je przeznaczyć na inwestycje, bieżące funkcjonowanie firmy czy chociażby na poduszkę finansową – nigdy nie wiadomo, co przyniesie nam przyszłość. Niski próg wejścia będzie miał zapewne znaczenie dla świeżych firm, które nie dysponują sporą ilością środków finansowych.
W tym konkretnym starciu górą jest leasing. Mamy, więc remis 1:1.
Gotówka czy leasing – formalności
Zakup auta za gotówkę, w przeciwieństwie do leasingu, nie będzie niósł za sobą jakichkolwiek formalności. Kupując auto za gotówkę wystarczy wybrać pojazd i następnie dokonać za nie płatności. W przypadku finansowania w postaci leasingu niestety musimy się liczyć z koniecznością skompletowania wymaganych dokumentów, złożenia wniosku leasingowego, oczekiwania na decyzję leasingową oraz koniecznością podpisania umowy leasingowej. Jeśli jeszcze do tego świadomie podchodzimy do zaciąganego zobowiązania dobrze byłoby jeszcze wcześniej przeanalizować dokumenty, przeczytać Ogólne Warunki Umowy czy zapoznać się Tabelą Opłat i prowizji. Wszystkie te czynności pochłoną nam zdecydowanie więcej czasu.
Z pojedynku zwycięsko wychodzi zakup gotówkowy, który w rywalizacji wychodzi na prowadzenie 2:1.
Gotówka czy leasing – własność auta
Przy zakupie gotówkowym auta stajemy się jego właścicielem. Mamy, więc daleko idącą swobodę dysponowania pojazdem jak również jego użytkowaniem. Możemy dowolnie dokonywać modyfikacji czy tuningu auta, zainstalować instalację LPG, wyjeżdżać autem za granicę czy udostępniać pojazd osobom trzecim. W przypadku zakupu gotówkowego nie mamy również obowiązku wykupienia polisy Auto Casco, (co swoją drogą, wedle mnie, nie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem) i tylko od nas zależeć będzie, jakie Towarzystwo Ubezpieczeniowe wybierzemy. A jeśli auto się nam znudzi to w dowolnym momencie możemy je po prostu sprzedać.
Korzystanie z auta finansowanego leasingiem wymusza na użytkowniku szereg obowiązków i jest obarczone wieloma restrykcjami. Auto do momentu wykupu jest własnością finansującego. A cudzą własnością rozporządzać dowolnie nie możemy. Jakakolwiek zmiana w pojeździe wymagać będzie zgody leasingodawcy. Auto musi być również odpowiednio ubezpieczone w akceptowalnej firmie ubezpieczeniowej. Na wyjazd autem za granicę właściciel pojazdu będzie musiał się zgodzić. Podobnie jak na użyczenie auta osobie trzeciej. No i pamiętaj, że za większość tych zgód przyjdzie Ci dodatkowo zapłacić.
Po raz kolejny punktuje, więc zakup gotówkowy. Stan rywalizacji 3:1 na korzyść gotówki.
Gotówka czy leasing – inflacja
Wysoka inflacja (dla przypomnienia we wrześniu 2022 roku jej poziom wyniósł 17,2%) powoduje spadek wartości nabywczej pieniądza w czasie. W dużym, więc uproszczeniu jakiekolwiek zobowiązanie oprocentowane niżej jak 17,2% będzie dla nas korzystnym rozwiązaniem. Inaczej nieco sytuacja wyglądać będzie, jeśli zdecydujemy się wydać całą sumę pieniędzy na auto od razu. Wówczas nasz dług nie będzie się dewaluować. Co prawda wydane pieniądze nie będą również traciły na wartości, ale nie zapominajmy, że można byłoby je przecież zainwestować.
Tym sposobem leasing wraca do gry i łapie kontakt z gotówką. Mamy wynik 3:2.
Gotówka czy leasing – korzyści podatkowe
Niezależnie od formy zakupu pojazdu przedsiębiorca będzie mógł uzyskać korzyści podatkowe. Będą one nieco inne w obu przypadkach. Każdy pojazd o wartości powyżej 10 000 zł kupiony za gotówkę staje się składnikiem firmowego majątku. Wpisuje się go do środków trwałych i dokonuje się comiesięcznych odpisów amortyzacyjnych. Te z kolei będą stanowiły koszt uzyskania przychodu. W przypadku aut konwencjonalnych do 150 000 zł i aut elektrycznych do 225 000 zł w całości. Powyżej tych kwot – na zasadzie proporcji.
W przypadku leasingu operacyjnego odpisy amortyzacyjne będą realizowane przez finansującego (to on jest właścicielem auta), ale leasingobiorca może zaliczyć, jako koszt uzyskania przychodu wydatki związane z umową: opłatę wstępną, raty oraz wykup. Tu również niestety obowiązywać nas będą limity 150 000 zł dla aut klasycznych i 225 000 zł dla elektryków. Przy niższych wartościach odpisujemy całe wydatki, przy wyższych z kolei stosujemy zasadę proporcji.
W obu przypadkach można odliczyć również wydatki związane z eksploatacją auta. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej przeczytaj koniecznie artykuł Wydatki eksploatacyjne w leasingu.
Jak wyglądają korzyści podatkowe na liczbach?
Porównując korzyści podatkowe zakupu gotówkowego z typowym leasingiem (auto nowe, cena 100 000 zł netto, OW 10%, okres 36 miesięcy, wykup 1%) zdecydowanie wygrywa finansowanie. Wykładając gotówkę jesteśmy w stanie uzyskać 23 857,92 zł korzyści podatkowych. W leasingu operacyjnym jest ich aż 35 480,76 zł.
Musimy jednak pamiętać o koszcie samego finansowania. Ten wynosi 14 780 zł. Realnie więc korzyści topnieją nam z 35 480,76 zł do kwoty 20 700, 76 zł.
Kolejna runda należy do gotówki, która ostatecznie wygrywa 4:2.
Podsumowanie
Ostatecznie pojedynek wygrywa gotówka. Rzecz jasna wskazać można byłoby jeszcze kilka zalet i wad każdej z opcji finansowania. Wybór nie jest prosty. Mam jednak nadzieję, że powyższy artykuł pokazał Ci kilka perspektyw, z których należy przeanalizować inwestycję związaną z zakupem auta. Jeśli miałbym się pokusić o wybór jednej z opcji ja osobiście skłaniałbym się ku leasingowi. Wychodzę z założenia, że zawsze warto mieć w zanadrzu trochę gotówki na nieprzewidziane wydatki, tym bardziej, że czasy mamy niepewne. A po drugie, jakby nie było, leasing daje nam spore korzyści podatkowe. A Ty, którą opcję preferujesz?
„Porównując korzyści podatkowe zakupu gotówkowego z typowym leasingiem (auto nowe, cena 100 000 zł netto, OW 10%, okres 36 miesięcy, wykup 1%) zdecydowanie wygrywa finansowanie. Wykładając gotówkę jesteśmy w stanie uzyskać 23 857,92 zł korzyści podatkowych. W leasingu operacyjnym jest ich aż 35 480,76 zł.
Kolejna runda należy do leasingu. Mamy remis 3:3”
Tylko zapomniał Pan uwzględnić w równaniu, że za auto w leasingu zapłacił Pan 15 000 zł więcej… więc gdyby to wziąć pod uwagę to dla tego przykładu nadal wygrywa gotówka
100% zgoda! Dziękuję za zwrócenie uwagi – faktycznie ten element mi umknął. Naniosłem odpowiednie poprawki w artykule. Czasem rutyna potrafi spłatać psikusa, ale na szczęście mam takie cenne komentarze jak ten!
Jak zostały wyliczone korzyści finansowe w przypadku leasingu i gótówki? Procentowo, korzyści są chyba takie same, czyli np. odliczamy połowę VAT i kwotę netto z faktury wrzucamy w koszty ew. amortyzujemy. Korzyść w leasingu jest większa dlatego, że po prostu sumarycznie za auto więcej zapłacimy.
Tak zgadza się. Przy leasingu do kosztu uzyskania przychodu wlicza się jeszcze część odsetkową leasingu. Tym samym kwota, która będzie zaliczona do kosztów będzie zdecydowanie wyższa, niż przy zakupie gotówkowym. Stąd wynika różnica.
że o zgodę na wyjazd trzeba prosić to jeszcze zrozumiałe ale aż dziw bierze że nie wspomniane są takie koszty jak każda fotka z przekroczeniem prędkości np o 10 km to dodatkowo min. 100+VAT dla firmy leasingowej, polisa AC jaką sprzedaje firma leasingowa jest od 20-50% droższa od Twojej (jak nie jesteś szkodowym kierowcą) no i połowa VAT-u od odsetek leasingowych idzie na straty – więc kupując na kredyt zamiast w leasingu jest się przy samochodzie o wartości 150 tys od 2-3 tys rocznie „do przodu”
Dziękuję za Pana komentarz. Zgadzam się, że leasing niesie za sobą dodatkowe koszty, które przyjdzie nam pokryć w trakcie trwania umowy. Warto jednak pamiętać, że choć w przypadku kredytu mogą nie występować pewne koszty dodatkowe, oprocentowanie kredytu samochodowego jest zazwyczaj wyższe niż w przypadku leasingu. To oznacza, że na pierwszy rzut oka kredyt może wydawać się tańszy, rzeczywiste koszty mogą być inaczej rozłożone w czasie i w sumie mogą przewyższać te z leasingu. Dodatkowo zaciągając kredyt samochodowy, chcąc nie chcąc obniżamy, sobie zdolność kredytową. W przypadku leasingu już nie. Podsumowując każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Ważne jest, aby dokładnie przeanalizować obie opcje i wybrać tę, która jest najbardziej korzystna dla Twoich indywidualnych potrzeb i sytuacji finansowej. Pozdrawiam.