Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo często klienci przy ofertowaniu proszą o przygotowanie oferty z wysokim wykupem. Oczywiście taka operacja niesie za sobą korzyść w postaci relatywnie niższej raty miesięcznej (matematyki się nie oszuka), ale czy do końca takie parametry leasingu będą opłacalne dla przedsiębiorcy? Czy lepiej zawrzeć umowę leasingu z wysoką ratą miesięczną i niskim wykupem, czy wręcz przeciwnie z wysokim wykupem i niskim zobowiązaniem miesięcznym?

W dzisiejszym artykule pokażę Ci, jakie są zalety i wady obu rozwiązań. Gotowy? Zapnij pasy i zaczynamy!

Wykup, czyli przeniesienie praw własności na korzystającego

Konstrukcja leasingu operacyjnego, który stanowi w Polsce zdecydowaną większość umów, daje klientowi możliwość wykupu na własność przedmiotu finansowania. Zazwyczaj klienci chętnie z takiej opcji korzystają, bo szkoda im oddawać leasingodawcy przedmiot, który był przez nich użytkowany, a przede wszystkim – spłacany.

Większość firm leasingowych ową „możliwość” reguluje w Ogólnych Warunkach Umowy. Warto dodać, że u różnych dostawców może być to możliwość, ale też obowiązek (niekiedy klient opłaca wartość wykupu do finansującego, a ten dopiero po zbyciu pojazdu zwróci koszty opłaty wykupowej). Znów w tym momencie wracam do złotej myśli, która brzmi “Zawsze sprawdzaj Ogólne Warunki przed podpisaniem umowy!”.

Wykup uzależniony od przedmiotu finansowania

Ja w swoim wpisie ograniczę zakres produktowy do aut osobowych. Podobnymi zasadami będzie rządził się rynek aut ciężarowych. Nieco inaczej sytuacja kształtować się będzie w segmencie maszyn i urządzeń. Tu leasingodawcy będą mieli zdecydowanie mniejszą chęć do stosowania wysokich wykupów. Dlaczego? O tym poniżej.

Niski wykup = mniejsze ryzyko finansującego

Niski, bądź też standardowy wykup (mam tu na myśli wykup 1%) to zdecydowanie niższe ryzyko dla finansującego. Istnieje, bowiem bardzo małe prawdopodobieństwo, że klient nie zdecyduje się na uiszczenie opłaty wykupowej. Spłacił przecież praktycznie całość przedmiotu – to raz, a dwa – 1% opłata zbytnio nie spowoduje nadszarpnięcie budżetu klienta. A nawet, jeśli klient nie zdecyduje się na wykup pojazdu, to w ostateczności firma leasingowa jest w stanie sprzedać pojazd na wolnym rynku i jeszcze na nim „kilka złotych” zarobić.

Wyższy wykup dla finansującego wiąże się z wyższym ryzykiem

Z kolei, wyższy wykup oznacza większe prawdopodobieństwo, że klient na wykup się nie zdecyduje. Tu oczywiście znów należy odnieść się do Ogólnych Warunków Umowy i sprawdzić odpowiednie zapisy – to absolutna podstawa. Idąc dalej tym tropem, skoro firma leasingowa na samym początku umowy podejrzewa, że może zostać z przedmiotem finansowania, to właśnie ona będzie dyktować warunki wyższego wykupu.

Warunki wykupu zawsze określa finansujący

Finansujący, który zdecyduje się na zastosowanie w umowie wysokiego wykupu, każdorazowo dokładnie zweryfikuje czy ustalona wartość wykupu pokryje przyszłą wartość pojazdu. Analizą tą zajmuje się dział wycen. Jeśli wartość przedmiotu po okresie jego użytkowania będzie odbiegać od wartości wykupu leasingodawca zwyczajnie się na taką wartość nie zgodzi.

Wyliczenia te oparte są o spadek wartości pojazdu przy założeniu jego normatywnego zużycia. Przez normatywne zużycie mam na myśli przede wszystkim określony przebieg (zazwyczaj jest to wartość 30 000 km rocznie) i standardowe „zniszczenie” pojazdu. Być może jest to mało precyzyjne stwierdzenie, ale mam tu na myśli szeroko rozumiane dbanie o auto. Warto dodać, że różne firmy leasingowe mogą określić różne wartości wykupu w obrębie tego samego pojazdu.

Jakie mogą być maksymalne wartości wykupowe?

Generalnie można przyjąć, że odpowiedzią na to pytanie będzie eksperckie stwierdzenie “to zależy”. A od czego zależy? Przede wszystkim od:

  • finansującego,
  • okresu finansowania,
  • czy jest to auto nowe czy używane,
  • marki pojazdu.

Jak ogólnie wiadomo procent utraty wartości będzie inny w przypadku mercedesa czy dacii (nie ujmując rzecz jasna tej ostatniej marce).

Przechodząc do sedna poniżej przedstawiam dwie tabele prezentujące maksymalne wartości wykupowe przy autach nowych oraz przy autach używanych. W tabeli uwzględniłem okres finansowania do 60 miesięcy. Przy okresach dłuższych leasingodawcy zazwyczaj nie dają innych możliwości niż standardowe 1%. Stwierdzenie z dużym naciskiem na słowo “zazwyczaj”, bo znajdą się firmy, które zaproponują wyższy wykup przy 72 miesiącach.

Auta nowe:

okres leasingu maksymalny możliwy wykup
24 miesiące 60%
36 miesięcy 50%
48 miesięcy 40%
60 miesięcy 35%

Auta używane:

okres leasingu maksymalny możliwy wykup
24 miesiące 40%
36 miesięcy 30%
48 miesięcy 25%
60 miesięcy 20%

Leasing z wysokim wykupem to nie to samo, co najem!

Przy okazji maksymalnych wartości wykupowych warto zwrócić uwagę, że leasing z wysokim wykupem nie można porównywać z najmem długoterminowym. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego, to spieszę z odpowiedzią. Po pierwsze są to dwa inne produkty, które ciężko jest zestawić jeden do jednego. A po drugie wartości wykupowe w przypadku najmu z reguły nie są osiągalne w obrębie typowego leasingu. W najmie wartości te będą wyższe i wiąże się to z dodatkowym zabezpieczeniem w postaci limitu kilometrów oraz z dalszym obiegiem pojazdu po zwrocie. Oba produkty porównałem we wpisie: leasing czy najem długoterminowy, a istnieje przecież jeszcze hybrydowe rozwiązanie produkt 2w1 – najem połączony od razu z leasingiem operacyjnym.

Zalety i wady wysokiego wykupu, czyli każdy medal ma dwie strony

Zastanówmy się teraz czy zastosowanie wyższego wykupu dla klienta ma sens? Oczywiście, że tak. Ową opłacalność sprowadziłbym do dwóch aspektów. Pierwszym jest sam zamiar nie wykupowania auta po okresie finansowania. Jeśli z góry wiesz, że auto będziesz chciał zostawić leasingodawcy – to rozwiązanie jest dla Ciebie. W takim przypadku samodzielnie możesz sobie skonstruować pseudo “najem” bez limitu kilometrów i bez serwisu (choć i ten można alternatywnie do oferty dołączyć).

Drugim aspektem będzie wysokość miesięcznego zobowiązania. Wyższy wykup oznacza relatywnie mniejsze obciążenie miesięczne. Jeśli dopiero rozkręcasz biznes i nie chcesz obciążać swojego budżetu wysokimi ratami to wysoki wykup pomoże Ci nabyć pojazd z niską miesięczną ratą.

Dla zobrazowania podaję przykład jak będzie kształtować się rata leasingowa nowej Skody Octavia z klasycznym 1% wykupem oraz wykupem maksymalnym. Przyjmijmy jako cenę zakupu równe 100 000 zł netto, opłatę wstępną 1% i okres finansowania 60 miesięcy.

rata z wykupem 1% rata z wykupem 35%
1 829,12 zł 1 305,96 zł

Jak widać oszczędność to ponad 500 zł netto na jednej racie.  Jakbyśmy ową kwotę pomnożyli o okres finansowania czyli 60 miesięcy wyjdzie nam łączna oszczędność kwoty ponad 30 000 zł netto.

Niestety drugą stroną medalu jest suma opłat leasingowych i konieczność sięgnięcia głębiej do kieszeni przy wykupie. Wysoki wykup będzie wiązał się z wyższą sumą opłat niż wykup 1%. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że w przypadku wykupu minimalnego szybciej schodzimy z kapitału. W przypadku wysokiego wykupu np. 35% to właśnie 35% wartości pojazdu (w naszym przykładzie 35 000 zł netto) będzie pracować nam przez całe 60 miesięcy i od tej wyższej kwoty przyjdzie nam płacić odsetki.

Dodatkowo na koniec łatwiej nam będzie znaleźć 1000 zł netto w firmowym budżecie na wykup jak 35 000 zł netto. Choć i tu znajdą się rozwiązania alternatywne, ale o nich napiszę przy okazji innego wpisu.

W praktyce zestawienie wygląda następująco:

suma opłat z wykupem 1% suma opłat z wykupem 35%
109,45% 112,06%

 Dla kogo niski, a dla kogo wysoki wykup?

Wysoki wykup polecam, gdy:

  • Zależy Ci na niższych kosztach miesięcznych. To dobre rozwiązanie w przypadku, kiedy firma się rozwija i dąży do minimalizowania kosztów stałych. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że na końcu trwania umowy będzie czekać Cię spory wydatek.
  • Nie masz zamiaru wykupować przedmiotu na własność. Po zakończeniu umowy oddaje przedmiot i nie musi się zajmować jego sprzedażą. Zazwyczaj podpisuje kolejną umowę na nowy przedmiot. Warto jednak przy takim rozwiązaniu wziąć pod uwagę wynajem długoterminowy – tu wartości wykupowe mogą się okazać jeszcze bardziej korzystne.
  • Chcesz wykupić przedmiot na własność i sprzedać go zaraz po wykupie. Przy niskim wykupie i sprzedaży pojazdu za cenę rynkową musimy od różnicy zapłacić podatek dochodowy. W przypadku wysokiego wykupu niwelujemy ten problem.

Niski wykup jest wskazany, gdy:

  • Masz zamiar korzystać z przedmiotu znacznie dłużej niż okres finansowania, czyli traktujesz leasing, jako „kredyt” na zakup środka trwałego na własność.
  • Zależy Ci na cenie finansowania i sumie opłat leasingowych. Z racji tego, że wykup jest na końcu trwania umowy to przez cały czas trwania umowy będą pracowały odsetki od tego elementu. Im wykup jest niższy suma odsetek będzie niższa i tym samym całkowity koszt finansowania (suma opłat) będzie niższy.
  • Chcesz wykupić przedmiot na własność i sprzedać go we własnym zakresie. Oczywiście takie rozwiązanie niesie za sobą kilka dodatkowych kosztów podatkowych (przychód ze sprzedaży pojazdu), ale i tak w ogólnym rozrachunku się on opłaca. Dodatkowo środki, które przedsiębiorca uzyska w ten sposób mogą być przeznaczone na opłatę wstępną do kolejnego finansowania.

Podsumowanie

Jak widać ilość argumentów przemawiających za niskim i wysokim wykupem jest analogiczna i nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która opcja jest korzystniejsza. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i oczekiwań przedsiębiorców! Mam nadzieję, że na podstawie powyższego wpisu sam będziesz w stanie ocenić, jakie rozwiązanie jest najbardziej odpowiednie właśnie dla Ciebie.

Niski wykup jest wskazany, gdy:

  • Masz zamiar korzystać z przedmiotu znacznie dłużej niż okres finansowania, czyli traktujesz leasing, jako „kredyt” na zakup środka trwałego na własność.
  • Zależy Ci na cenie finansowania i sumie opłat leasingowych. Z racji tego, że wykup jest na końcu trwania umowy to przez cały czas trwania umowy będą pracowały odsetki od tego elementu. Im wykup jest niższy suma odsetek będzie niższa i tym samym całkowity koszt finansowania (suma opłat) będzie niższy.
  • Chcesz wykupić przedmiot na własność i sprzedać go we własnym zakresie. Oczywiście takie rozwiązanie niesie za sobą kilka dodatkowych kosztów podatkowych (przychód ze sprzedaży pojazdu), ale i tak w ogólnym rozrachunku się on opłaca. Dodatkowo środki, które przedsiębiorca uzyska w ten sposób mogą być przeznaczone na opłatę wstępną do kolejnego finansowania.