Niekiedy zdarza się, że klienci nie do końca zadowoleni są z przedmiotu, na który zdecydowali się wziąć leasing. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być sporo. Przedmiot może nie do końca spełniać oczekiwania klienta, klient zawiódł się na stanie technicznym przedmiotu (zazwyczaj w przypadku zakupu auta używanego), przedmiot niedługo po zakupie się zepsuł lub okazuje się być wadliwy. Dziś szerzej opiszę te niewątpliwe mało przyjemne sytuacje, które niestety mogą wystąpić przy okazji leasingu. Jeśli jesteś ciekaw, co możesz zrobić z wadliwym przedmiotem leasingu to zapraszam do artykułu. Zaczynamy!

To klient wybiera przedmiot i dostawcę

Konstrukcja leasingu, jako formy finansowania środków trwałych polega na tym, że to klient wskazuje leasingobiorcy przedmiot, który chce sfinansować oraz dostawcę, od którego zamierza nabyć dany przedmiot, a następnie zwraca się do leasingobiorcy z prośbą o jego finansowanie. Niestety większość klientów o tym zapomina, przerzucając odpowiedzialność na leasingodawcę.

Finansujący może jedynie zweryfikować czy kupowany przez niego przedmiot będzie faktycznie związany z działalnością prowadzoną przez klienta. I tak, jeśli osoba prowadząca kwiaciarnię będzie chciała sfinansować zakup maszyny do produkcji makaronu czy sprzęt kosmetyczny (a nie będzie ku temu stosownych przesłanek i stosowanych kodów PKD) to zakup taki może zostać zablokowany przez finansującego. Finansujący jednak nie zweryfikuje, (bo przecież nie ma jak) czy nabywane auto dostawcze marki X będzie idealne do prowadzonej przez klienta działalności.

Podsumowując ten wątek warto jeszcze raz podkreślić, że to na barkach leasingobiorcy spoczywa:

  • odpowiedni dobór przedmiotu finansowania
  • sprawdzenie pod kątem ewentualnych wad zarówno technicznych jak i prawnych

Owszem firma leasingowa wstępnie sprawdzi czy wartość finansowanego przedmiotu nie odbiega od rynkowych, a nawet w niektórych przypadkach (zazwyczaj przedmioty używane) finansujący dokona wyceny przedmiotu przez niezależnego rzeczoznawcę. Zazwyczaj również finansujący sprawdzi czy jest przedmiot nie ma zastawu sądowego. Dodatkowo na swój wewnętrzny sposób leasingodawca zweryfikuje dostawcę. Jeśli jego historia będzie budziła zastrzeżenia może to spowodować odmowę sfinansowania przedmiotu. W takim przypadku nie pozostaje nam nic innego jak zmiana dostawcy sprzętu. Nie zmienia to faktu, że za wybór przedmiotu finansowania i jego dostawcy odpowiada zawsze klient.

Klient ponosi konsekwencje związane z wyborem przedmiotu

Z racji tego, że klient dokonuje finalnego wyboru przedmiotu i dostawcy to właśnie on będzie ponosił konsekwencje związane z jego zakupem. Nie ma tu jakiegokolwiek znaczenia, że to leasingodawca jest właścicielem finansowanego przedmiotu. Jeśli dla przykładu po uruchomieniu umowy leasingu na samochód (kluczowym momentem jest tutaj etap rejestracji auta w Wydziale Komunikacji, zapłata za przedmiot i podpisanie protokołu  zdawczo-odbiorczego) klient stwierdzi, że nie pasuje mu chociażby kolor auta lub jednak nie przyda się mu maszyna do produkcji makaronu świderek (bo jednak lepsze byłyby jednak kolanka) to niestety nie będzie mógł tak łatwo odstąpić od umowy.

Leasingodawcy nie są wypożyczalnią i pomimo tego, że przedmiot jest ich własnością to wyboru świadomie dokonał klient. Co prawda na rynku znajdziemy również rozwiązania leasingowe z gwarancją zwrotu pojazdu, gdzie klient może zwrócić auto w dowolnym momencie i bez podania przyczyny. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze odbędzie się to bez kosztowo (rozliczenie uzależnione będzie od momentu zwrotu auta oraz parametrów finansowania: opłata wstępna, okres, wykup).

Wady przedmiotu leasingu

Inny wątek tego samego tematu stanowi sytuacja, w której zakupiony przedmiot okazał się być wadliwy. Wszelkie ustalenia związane z naprawą przedmiotu w ramach gwarancji lub rękojmi klient powinien przeprowadzać z dostawcą, a nie leasingodawcą. Ten ostatni nie jest, bowiem stroną sporu – a niestety często klienci błędnie próbują pociągnąć do odpowiedzialności finansującego. Pamiętajmy rola leasingodawcy ogranicza się do finansowania – reszta leży po stronie klienta. Umowy leasingu zawierają zapisy, które jednoznacznie wskazują, że to właśnie leasingobiorca ponosi pełną odpowiedzialność za wybór takiego, a nie innego przedmiotu i nie ma tu znaczenia, że firma leasingowa jest jego właścicielem.  Ewentualne roszczenia do dostawcy oparte są na Kodeksie Cywilnym.

Znaczenie ma również, kiedy doszło do wykrycia owej wady. Jeśli do wykrycia wady doszło przed odbiorem pojazdu lub przy jego przekazywaniu – leasingobiorca może odmówić odbioru przedmiotu, zażądać rekompensaty finansowej lub usunięcia wad przez dostawcę. Jeśli z kolei wady zostały wykryte po odbiorze przedmiotu wówczas zostają do dyspozycji gwarancja (jeśli takowa była – gdyż ta jest dedykowana głównie do przedmiotów nowych) lub rękojmia.

Jedyny wyjątek stanowi sytuacja, w której finansujący jest jednocześnie dostawcą. Wówczas klient ewentualne reklamacje składa na ręce finansującego.

Wady a spłata rat leasingowych

Często klient wychodzą z błędnego założenia, że samo zgłoszenie wady lub usterki przedmiotu finansowania zwalnia ich z obowiązku terminowego regulowania rat zgodnie z przyjętym harmonogramem. Niestety tak nie jest. Nawet, jeśli przedmiot nie będzie nadawać się do użytkowania, klient zobowiązany jest do dalszej spłaty rat leasingowych. Czekając na likwidację wady (niezależnie czy skorzystamy z gwarancji czy rękojmi) lub ewentualną wymianę przedmiotu na inny nadal trzeba płacić raty. Kwestię tą regulują to odpowiednie zapisy w Kodeksie Cywilnym.

Gwarancja

Z gwarancją mamy do czynienia przy zakupie fabrycznie nowych przedmiotów. Tu sprawa wad przynajmniej przez okres obowiązywania gwarancji jest zdecydowanie prostsza. Zazwyczaj w Ogólnych Warunkach Umowy każdy finansujący posiada zapisy przenoszące prawa (jak również obowiązki – nie zapominajmy o tym) wynikające z gwarancji na leasingobiorcę. W przypadku, więc kiedy w trakcie trwania umowy wady lub usterki zostaną zidentyfikowane, to te są naprawiane bez udziału finansującego na linii klient – dostawca.

Rękojmia

Jeśli przedmiot nie jest objęty gwarancją, a posiada wadę lub usterkę to mamy do dyspozycji rękojmię. Rękojmia to ustawowa, czasami obligatoryjna odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego za wady fizyczne oraz prawne rzeczy sprzedanej. Rękojmia za wady fizyczne ruchomości jest skuteczna przez okres 2 lat. I tu znów jak w przypadku gwarancji, za rękojmię odpowiada sprzedający, a nie finansujący. Co ciekawe wykonanie uprawnień z gwarancji nie wpływa na odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi. Nie będziemy jednak aż tak głęboko wchodzić w szczegóły. Z prawa rękojmi może skorzystać samodzielnie klient, bez uczestnictwa finansującego.

W ramach rękojmi korzystający może żądać:

  • obniżenia ceny zakupu w stosunku do istniejących wad
  • od umowy odstąpić
  • żądać wymiany rzeczy na wolną od wad

Z tym, że dwie ostatnie opcje mogą być nieco kłopotliwe, ale o tym zaraz. Warto również nadmienić, że klient  jest zobowiązany zawiadomić zbywcę o dostrzeżonej wadzie leasingowanej rzeczy niezwłocznie po jej wykryciu. W przeciwnym przypadku wszelkie jego uprawnienia wygasają.

Odstąpienie od umowy z powodu wad

W ekstremalnych przypadkach może się okazać, że przedmiotu nie da się naprawić. Od umowy klient samodzielnie odstąpić nie może (regulują to odpowiednie zapisy w Ogólnych Warunkach Umowy). Może to zrobić jedynie leasingodawca, więc ewentualnie to do niego trzeba skierować prośbę o odstąpienie od umowy.

Jest to bardzo drastyczne rozwiązanie niosące za sobą następujące konsekwencje:

  • rozwiązanie umowy sprzedaży przedmiotu pomiędzy firmą leasingową a dostawcą
  • wygaśnięcie umowy leasingu

Jeśli dojdzie to takiej sytuacji to klient zobowiązany jest do zwrotu przedmiotu do dostawcy, a ten powinien zwrócić otrzymany przelew do leasingodawcy. Leasingobiorca w związku z wygaśnięciem umowy powinien z kolei zwrócić finansującemu wszystkie pozostałe do spłaty raty. Dodatkowo większość firm obarczy klienta dodatkową opłatą za wcześniejsze zakończenie umowy. Kwesie te poruszałem w artykułach: wcześniejsze zakończenie umowy leasingu oraz opłaty dodatkowe w leasingu.

Tyle w teorii. W praktyce może się okazać jednak, że dostawca będzie szedł w zaparte i nie będzie zainteresowany zwrotem środków. Wówczas pozostaje niestety spór sądowy.

Co można zrobić żeby uniknąć przykrych sytuacji?

Jednoznacznie niestety nie jesteśmy w stanie w 100% zabezpieczyć się przed tego typu sytuacjami. Osobiście polecam daleko idącą ostrożność, dokładne oględziny kupowanego przedmiotu (zwłaszcza, jeśli jest on używany), sprawdzenie jego stanu technicznego i stanu prawnego. Na rynku możemy znaleźć usługi za pomocą, których sprawdzimy chociażby historię pojazdu po numerze VIN czy zamówimy fizyczne oględziny pojazdu przez wykwalifikowaną firmę. Warto z nich korzystać.

Podsumowanie

Wybór przedmiotu leasingu leży zawsze po stronie klienta. Na nim spoczywać będą wszelkie konsekwencje z niego wynikające. Jeśli przedmiot okaże się wadliwy to leasingobiorca ma prawo do usunięcia usterki poprzez gwarancję lub rękojmię i powinien załatwiać to bezpośrednio z dostawcą sprzętu. Warto w tym przypadku poinformować finansującego o takim fakcie. Sam korzystający niestety nie może odstąpić od umowy. Może to zrobić tylko i wyłącznie przy współpracy z leasingodawcą. Mam jednak cichą nadzieję, że do tego typu sytuacji nie dojdzie. A jeśli los jednak był wam nieprzychylny to przynajmniej wiecie co w takiej sytuacji macie zrobić ;)