Nazwa leasing pochodzi od angielskiego słowa to lease oznaczającego tyle co nająć, dzierżawić. Historia leasingu sięga lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Prekursorem tej formy finansowania były Stany Zjednoczone, co nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. W kilka lat później ta forma finansowania trafiła do Europy.

Krótki zarys historyczny

Pierwsze firmy leasingowe w Polsce zaczęły działać na początku lat dziewięćdziesiątych. Niewątpliwie prekursorem polskiego leasingu jest Europejski Fundusz Leasingowy (działający notabene do dziś), który rozpoczął swoją działalność w czerwcu 1991 roku. Od tego czasu szybko wchodziły kolejne firmy. Polski rynek nie należał do najłatwiejszych (głównie ze względów ustrojowych i podatkowych), przetrwali tylko najmocniejsi gracze.

Obecnie na Polskim rynki działa kilkadziesiąt firm leasingowych, które zajmują się finansowaniem różnych przedmiotów. Począwszy od najłatwiejszych przedmiotów do sfinansowania czyli aut osobowych, poprzez maszyny i urządzenia, kończąc chociażby na finansowaniu nieruchomości czy oprogramowania.

Na chwilę powstawania tego artykułu na naszym rodzimym rynku działa obecnie ponad 57 firm leasingowych, tych mniejszych i tych większych. 29 z nich zrzeszone są w Związku Leasingu Polskiego. Swoją drogą polecam publikacje ZLP, znajdziemy tam wiadomości, statystyki, porównania, które z pewnością przydadzą się zarówno doświadczonym handlowcom leasingowym, jak i stawiającym pierwsze kroki w leasingu: http://www.leasing.org.pl/

Co to właściwie jest leasing?

Istotę leasingu można sprowadzić do następującego stwierdzenia. Leasing jest to umowa (zawarta na piśmie) w ramach której finansujący zobowiązuje się kupić przedmiot od zbywcy, a następnie oddać go w użytkowanie korzystającemu na określony czas. Użytkownik w tym czasie zobowiązuje się zapłacić finansującemu w ratach ustalone wynagrodzenie, które jest co najmniej równe cenie po której nastąpił zakup przedmiotu.

Brzmi nieco skomplikowanie, a w rzeczywistości tak nie jest. A więc spróbujmy sobie rozłożyć to na czynniki pierwsze. Jak widać w transakcji występują trzy strony. Finansujący, który kupuje przedmiot. Sprzedawca, który przedmiot sprzedaje oraz użytkownik, który będzie określony czas użytkował przedmiot.

Użytkownik czyli klient – kim może być?

Kto może być leasingobiorcą? Leasingobiorcą może być osoba pełnoletnia, która prowadzi działalność gospodarczą pod zasadniczo dowolną postacią: jednoosobowa działalność gospodarczą, spółka cywilna, spółka jawna, spółka z o.o., spółka akcyjna, rolnik. Warto jeszcze dodać, że firmy leasingowe nie lubią osób młodych i zazwyczaj dla osób które nie ukończyły 25 roku życia przewidziane są wyższe opłaty wstępne (około 30%) lub dodatkowe zabezpieczenie w postaci poręczenia. Podobnie sytuacje będzie się miała z osobami starszymi. Każdy leasingobiorca ma określony maksymalny wiek klienta w momencie zakończenia umowy. Analogicznie jak w przypadku osób młodych możemy i w tym przypadku zastosować poręczenie.

Pamiętajmy jednak, że leasing to nie tylko domena przedsiębiorców – dostępna jest również odsłona leasingu dedykowana dla tych, którzy działalności nie prowadzą – leasing konsumencki.

Strony umowy leasingu

Użytkownik – powiedzmy, że będzie to fotograf prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Z racji rozwoju swojego biznesu potrzebuje nowoczesny profesjonalny aparat fotograficzny (choć nie jest to najpopularniejszy sprzęt do leasingowania) powiedzmy za 50 000 zł. Nie ma na chwilę obecną wystarczających środków na zakup gotówkowy. Fotograf wie dokładnie jaki sprzęt potrzebuje i co więcej znajduje sprzedającego, który może mu owy przedmiot sprzedać.

Finansujący – podmiot posiadający spore środki finansowe, które może zainwestować w zakup przedmiotów dla innych. Oczywiście finansujący będzie czerpać korzyści finansowe z inwestycji, więc owszem kupi i odda w użytkowanie sprzęt klientowi, ale będzie chciał na owej usłudze zarobić. I to jest również niezwykle ważny element leasingu – raczej nikt nie będzie chciał pożyczyć pieniędzy za darmo. Reasumując i nieco wybiegając w przyszłość leasing 100% nie istnieje.

Sprzedawca – co prawda rola sprzedawcy w tej całej układance jest mniejsza niż pozostałych uczestników niemniej nie należy jej bagatelizować. Sprzedawcę zawsze wybiera użytkownik, ale do sprzedawcy musi mieć zaufanie Finansujący. Finansujący sprawdzi na swoje sposoby czy sprzedawany aparat fotograficzny jest wart swojej ceny i jeśli będzie miał wątpliwości co do ceny przedmiotu może do transakcji nie dojść.

Co możemy sfinansować leasingiem?

Oczywiście w leasing można wziąć praktycznie wszystko co ma swój numer identyfikacyjny. Nie musi być to przykładowy aparat fotograficzny, który swoją drogą nie jest popularnym przedmiotem. Struktura finansowanych przedmiotów leasingiem wygląda następująco:

  • samochody osobowe i ciężarowe o ładowności do 3,5t
  • samochody ciężarowe: autobus, ciągnik siodłowy, naczepa, przyczepa, pojazd specjalny
  • maszyny i urządzenia: rolnicze, budowlane, drogowe, leśne, warsztatowe, gastronomiczne, produkcyjne, linie technologiczne itp.
  • sprzęt IT: serwery, komputery, drukarki, laptopy, smartfony itp.
  • samoloty, statki, kolej
  • nieruchomości
  • inne np.: meble, reklama zewnętrzna i wewnętrzna, oprogramowanie

Jak widać na powyżej liście leasingiem można sfinansować praktycznie każdy środek trwały. Z ciekawostek na rynku dostępne są już leasingi krów mlecznych czy ubrań. Warto jeszcze nadmienić, że przedmiot nie będzie własnością klienta do czasu spłaty wszystkich ustalonych wcześniej rat i dokonania tak zwanego wykupu (w przypadku leasingu operacyjnego). Dopiero po jego uiszczeniu przedmiot przechodzi na własność użytkownika.

Finansujący będzie analizować przedmiot leasingu

Idąc dalej tym tropem, ogromne znaczenie również ma sam przedmiot finansowania. W naszym przypadku jest to aparat fotograficzny. Finansujący wykładając środki na zakup tego urządzenia musi przeanalizować szereg czynników związanych z jego zakupem takich jak:

  • cena nabycia przedmiotu – sprawdzenie czy cena nabycia znacząco nie odbiega od tych występujących na rynku (zarówno w górę jak i w dół)
  • jeśli jest to przedmiot używany musi dokładnie określić jaka jest jego wartość rynkowa – zazwyczaj finansujący wynajmie do tego niezależnego rzeczoznawcę (w przypadku przedmiotów nowych również jest sprawdzane czy cen przedmiotu nie odbiega od wartości rynkowych)
  • określić stawkę amortyzacji – czyli procent zużycia przedmiotu w trakcie jego użytkowania (szczegółowo ten element opiszę w innym wpisie)
  • spadek wartości przedmiotu finansowania w czasie – sprawdzenie ile będzie wart przedmiot na końcu trwania umowy
  • sposób nabycia przedmiotu – czyli na podstawie jakiego dokumentu zakupowego będzie przedmiot kupowany (faktura vat, faktura vat-marża czy umowa kupna sprzedaży)

Jak widać na powyżej liście leasingiem można sfinansować praktycznie każdy środek trwały. Z ciekawostek na rynku dostępne są już leasingi krów mlecznych czy ubrań. Warto jeszcze nadmienić, że przedmiot nie będzie własnością klienta do czasu spłaty wszystkich ustalonych wcześniej rat i dokonania tak zwanego wykupu (w przypadku leasingu operacyjnego). Dopiero po jego uiszczeniu przedmiot przechodzi na własność użytkownika.

Obowiązki klienta

Do obowiązków Leasingobiorcy należy terminowa płatność rat, zgodnie z zaakceptowanym przez niego harmonogramem oraz odpowiednie ubezpieczenie przedmiotu. W przypadku opóźnień w płatnościach rat lub ich braku, Leasingodawcy przysługuje prawo do wypowiedzenia umowy i zwrotu przedmiotu leasingu. Przy tej okazji warto nadmienić, że leasingodawcy nie są zbytnio zainteresowani konfiskowaniem przedmiotów finansowania od klientów. Jest to dla nich spory kłopot zwłaszcza w kontekście przedmiotów trudno zbywalnych. Owszem łatwo będzie finansującemu sprzedać typowe auto osobowe, ale specjalistycznego sprzętu nawet niech będzie to owy profesjonalny aparat, klienci tak chętnie już nie kupią.

Klient odpowiada za wybór przedmiotu i dostawcy

Z przedmiotem leasingu wiążą się jeszcze dwie niezwykle ważne kwestie. Wybór przedmiotu finansowania i dostawcy leży zawsze po stronie klienta. Na barkach klienta spoczywać będzie ryzyko za te wybór, gdyż to klient będzie ponosił z tego tytułu wszelkie konsekwencje. Niekiedy firmy leasingowa posiadają tzw. czarną listę dostawców, z którymi transakcji nie będą chcieli przeprowadzić. W takiej sytuacji powinna się nam zapalić czerwona lampka i warto rozważyć zmianę dostawcy na innego.

Od fotografa zależy czy nabędzie sprzęt marki Canon czy Nikon. Sam klient nie może w trakcie trwania umowy zrzucić na finansującego odpowiedzialności za wybór takiej marki czy poszczególnych parametrów aparatu. Co więcej leasingodawca nie odpowiada wobec Leasingobiorcy za przydatność rzeczy do umówionego użytku. Jeśli z jakiś przyczyn fotograf przekwalifikuje się na filmowanie i aparat okaże się mu być zbędny to niestety ot tak nie będzie on mógł oddać sprzętu do finansującego.

Taka sama zasada tyczy się wyboru dostawcy, bo to klient przejmuje od firmy leasingowej, po podpisaniu umowy, wszelkie prawa z tytułu gwarancji i rękojmi. Jeśli sprzęt okaże się wadliwy to niestety klient będzie musiał samodzielnie załatwiać kwestie związane z usunięciem usterki. Warto o tym pamiętać.

Prawa i obowiązki względem przedmiotu finansowania

Pomimo braku własności przedmiotu finansowania to po stronie klienta leży obowiązek dokonywania na własny koszt napraw, przeglądów i konserwacji przedmiotu leasingu oraz płacenia podatków związanych z własnością i posiadaniem rzeczy. Leasingodawca tego za nas nie zrobi.

Nasz fotograf do czasu spłaty zobowiązania będzie użytkował przedmiot, który nie będzie jego własnością. Dopiero po jego spłacie przedmiot będzie należał do niego, jeśli zdecyduje się na jego wykup. Z reguły jest to możliwość, a nie obowiązek.

Dlaczego warto zastanowić się nad leasingiem?

Leasing jest najbardziej popularną forma finansowania środków trwałych w Polsce. Taka forma finansowania niesie za sobą szereg korzyści dla klienta takich jak:

  • korzyści podatkowe (tarcza podatkowa)
  • łatwość uzyskania (procedury uproszczone) i dostępność (na rynku jest sporo firm leasingowych, jest w czym wybierać)
  • obecnie najtańsza forma finansowania (niskie stopy procentowe)
  • niewielkie nakłady finansowe w związku z inwestycją
  • zwiększenie płynności finansowej
  • możliwość uzyskania finansowania od pierwszego dnia prowadzenia działalności gospodarczej