Zastanawiałeś się kiedyś nad leasingiem auta z USA? Samochody sprowadzane z zagranicy cieszą się nadal w Polsce sporą popularnością i zaufaniem. Najczęściej, co prawda importujemy je zza naszej zachodniej granicy: z Niemiec, Belgii czy Francji, ale sporym zainteresowaniem cieszą się również auta zza oceanu, czyli najczęściej z USA i Kanady. W poniższym wpisie poruszę właśnie wątek amerykańskich aut osadzony w kontekście ich finansowania leasingiem lub innym produktem. Zainteresowany? Zapraszam.

Import aut z USA cieszy się sporym zainteresowaniem wśród Polaków

Według IBRM Samar Stany Zjednoczone są szóstym w kolejności największym źródłem importowanych do Polski samochodów. Liczba aut sprowadzanych w 2020 roku zza oceanu pomimo zamieszania związanego z pandemią nieznacznie wzrosła. Łącznie w 2020 roku sprowadzono do Polski 33 367 sztuki. Wynik w roku poprzednim z kolei wyniósł 33 037 sztuk (czyli dokładnie mniej o 30 sztuk).

Dlaczego takim wzięciem cieszą się auta z USA?

Sprawę można sprowadzić do dwóch podstawowych wątków. Pierwszym z nich jest dostęp do modeli oraz marek, których nie można nabyć na rynku europejskim. Jak pokazują wcześniej przytoczone cyfry nie każdy Polak chce jeździć typowym autem masowo dostępnym w Europie np. Fordem. Niektórzy wolą na mieście pojawić się w wyróżniającym się Mustangu czy Dodge’u. Często też nawet znane w Europie modele są produkowane za oceanem w nietypowych wersjach silnikowych czy wyposażenia. A i to klienci cenią.

Drugim czynnikiem są rzecz jasna kwestie ekonomiczne. Tego typu auta można kupić, bowiem taniej niż na rynku europejskim. Co ciekawe auta nowe w USA są tańsze niż w Europie. Tych jednak się raczej nie sprowadza, gdyż koszty transportu i opłaty dodatkowe zabijają opłacalność tego procederu. Ponadto w USA rynek usług naprawczych jest naprawdę drogi, a o dobrego fachowca jest niezwykle ciężko. Dlatego zdecydowana większość sprowadzanych aut jest uszkodzona. O tym szczegółowo za chwilę. A żeby tego było mało, to w USA auta po naprawach są niechętnie ubezpieczane przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe. W przypadku kolejnej szkody może nie zostać wypłacone pełne odszkodowanie. Wynika stąd, że raczej nie opłaca się naprawiać auta w Stanach, ale za to opłaca się je sprowadzić do Polski, naprawić, a następnie sprzedać i to jeszcze z zyskiem.

Salvage title, czyli auta po szkodzie

Jak wykazałem wcześniej auta sprowadzane z USA będą praktycznie zawsze uszkodzone (mniej lub bardziej) bo tylko w takich przypadkach staje się opłacalny ich transport przez ocean. Jak twierdzi Carfax około 99% aut przyjeżdżających do nas z USA to samochody z tytułem salvage. Zastanawiasz się, co oznacza salvage? Już tłumaczę.

Jak czytamy na stronie Carfax.eu, status „salvage” samochód ma wtedy, gdy „nie nadaje się do ruchu drogowego na skutek uszkodzeń będących wynikiem wypadku, zalania, pożaru lub innego zdarzenia”. Wystawiane jest wtedy świadectwo „salvage title”. Dotyczy to „samochodów uszkodzonych, których koszty naprawy wyceniono na więcej niż 75 proc. ich wartości przed uszkodzeniem. Jednak w niektórych stanach powyższy próg procentowy może być inny”.

Poniżej przedstawiam Wam dla zobrazowania pojazdy po takich właśnie zdarzeniach (źródło wszystkich zdjęć – aukcyjny IAA Inc. https://iaai.com/)

1 – auto po kolizji

auto po kolizji - leasing bez tajemnic

2 – auto po wypadku

auto po wypadku - leasing bez tajemnic

3 – auto po gradobiciu

auto po gradobiciu - leasing bez tajemnic

4 – auto po zalaniu (co ciekawe nie wygląda i takie auto również powinno być uznane, jako wrak)

auto po zalaniu - leasing bez tajemnic

5 – auto po spaleniu (np. silnika)

auto po spaleniu - leasing bez tajemnic

6 – auto po akcie wandalizmu

auto po kacie wandalizmu - leasing bez tajemnic

7 – wrak (takiego auta nie można zarejestrować, powinno być zezłomowane)

wrak auta - leasing bez tajemnic

Jak widać poziom uszkodzeń może być naprawdę różny. Pomiędzy kolizją a wrakiem też istnieje niewielka różnica (porównaj zdjęcie 2 z 7).  Od skromnego zepsucia zderzaka, przez wgniecenia karoserii po gradzie czy akcie wandalizmu do sporych zniszczeń spowodowanych np. zapaleniem się silnika. Jeśli więc masz na myśli zakup auta z USA na pewno pierwsze, co powinieneś zrobić to poprosić sprzedającego o udostępnienie Ci zdjęć sprzed naprawy. To absolutna konieczność. Zawsze możesz również skorzystać z usług firm typu AutoDNA lub Carfax – tam również uzyskać możesz historyczne zdjęcia auta po numerze VIN.

Auto z USA zanim zostanie sfinansowane musi zostać naprawione i opłacone

Podstawową zasadą jest fakt, że żaden Bank czy leasingodawca nie sfinansuje auta uszkodzonego. Samochód powinien być, więc naprawiony i większość sprzedających zdaje sobie z tego sprawę. Rzadko, kto sprzedaje auto uszkodzone. Warto również dociec, w jaki sposób auto było naprawiane – ASO czy inny punkt. To pozostawiam już w Waszej gestii. Dobrze byłoby również dysponować pełną dokumentacją naprawy auta – może to stanowić argument do zawarcia umowy leasingu.

Dodatkowo auto takie powinno zostać również przygotowane do rejestracji, a nawet można pójść krok dalej – jeszcze lepiej, kiedy będzie już zarejestrowane w Polsce. Dysponowanie polskim dowodem rejestracyjnym będzie stanowiło dla finansującego pewnik, że nie będzie problemów z Wydziałem Komunikacji. Opłacone muszą zostać również cło i akcyza.

Charakterystycznym śladem po sprowadzeniu auta z USA jest data 1 rejestracji w dowodzie rejestracyjnym. W przypadku takich aut data 1 rejestracji ustalona jest na dzień 1 stycznia. Wynika ona stąd, że urzędnik rejestrujący nie jest w stanie ustalić daty produkcji samochodu, wpisuje w dokumenty datę produkcji na 1 dzień roku, w którym auto zostało zarejestrowane

Dlaczego leasingodawcy nie lubią finansować aut z USA?

Odpowiedź jest prosta – bo takie auta są dla finansujących problematyczne, zwłaszcza, jeśli są ich własnością (typowy leasing – operacyjny oraz finansowy). Problemy zaczynają się od tego, że auta te są zawsze uszkodzone (mniej lub bardziej). Istnieją trudności z oszacowaniem ich wartości rynkowej. Dochodzą do tego różnorakie problemy z rejestracją pojazdów w Wydziałach Komunikacji. A do tego wszystkiego mogą wyjść problemy z likwidacją szkody komunikacyjnej po szkodzie całkowitej. Zdarzały się sytuacje, w której ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, ze względu na wcześniejszą szkodę całkowitą. Nic, więc dziwnego, że finansujący niezbyt chętnie będą podchodzić do aut z USA.

Nie każda firma leasingowa sfinansuje auto z USA

Tak naprawdę jest bardzo mało firm leasingowych, które umożliwią Ci finansowanie auta z USA. Jeśli już znajdziesz takową firmę to niestety musisz się liczyć z dodatkowymi utrudnieniami, który nałoży na Ciebie finansujący. Przyjdzie Ci zmierzyć się z:

  • wyższą opłatą wstępną (z reguły startujemy z poziomy 25% lub wyżej)
  • zastosowaniem minimalnego wykupu (19% na 24 miesiące lub 1 % przy pozostałych okresach)
  • przedstawienie zdjęć przed naprawą pojazdu
  • przedstawienie pełnej dokumentacji naprawy pojazdu
  • przedstawienie zdjęć po naprawie pojazdu
  • podpisanie oświadczenia o tym, że znamy stan techniczny pojazdu i nie będziemy go kwestionować po podpisaniu umowy leasingu

Tyle w teorii. W praktyce wygląda to tak, że jeśli firma leasingowa będzie miała tylko cień wątpliwości dotyczący transakcji może z niej po prostu zrezygnować. I raczej ciężko będzie znaleźć argumenty przeciwko takiej decyzji.

Jeśli nie leasing to co?

Pamiętajmy, że oprócz leasingu są też inne możliwości na sfinansowanie pojazdu. Mam tu na myśli typowy kredyt samochodowy lub hybrydowe połączenie leasingu z kredytem, czyli pożyczkę leasingową. W przypadku tych produktów własność przedmiotu spoczywa na kliencie, co zdejmuje z barków sporo kłopotów dla finansującego. Ten będzie, co prawda zazwyczaj współwłaścicielem w dowodzie rejestracyjnym, ale i tak dużo to upraszcza.

Korzyści podatkowe będą oczywiście inne niż w przypadku typowego leasingu operacyjnego. Mając jednak na uwadze problemy związane z uzyskaniem przychylności leasingodawców na transakcję, jest to opcja warta rozważenia.

W przypadku kredytu czy pożyczki leasingowej raczej nie powinno być problemów z sfinansowaniem pojazdu z USA. I żeby była jasność słowo raczej zostało przeze mnie zastosowane nieprzypadkowo. Zawsze, bowiem znajdzie się wyjątek od reguły.

Podsumowanie

Będąc zupełnie obiektywnym jest wiele czynników przemawiających za zakupem auta z USA, jeśli tylko sprzedający będzie z nami stuprocentowo szczery i dokładnie udokumentuje nam zaistniałą szkodę oraz naprawę pojazdu. Zakup delikatnie uszkodzonego auta z niewielkim przebiegiem będzie jak najbardziej opłacalny. Niestety w ofertach leasingowych nie będziemy mogli przebierać, a nawet znalezienie leasingodawcy zainteresowanego sfinansowaniem auta może się okazać po prostu trudne. Zawsze, jako alternatywę możemy zastosować pożyczkę leasingową lub typowy kredyt samochodowy. Korzyści podatkowe mogą się okazać nieco mniejsze, ale tak czy siak nie będziemy musieli dysponować niemałą przecież gotówką.

Korzyści podatkowe będą oczywiście inne niż w przypadku typowego leasingu operacyjnego. Mając jednak na uwadze problemy związane z uzyskaniem przychylności leasingodawców na transakcję, jest to opcja warta rozważenia.

W przypadku kredytu czy pożyczki leasingowej raczej nie powinno być problemów z sfinansowaniem pojazdu z USA. I żeby była jasność słowo raczej zostało przeze mnie zastosowane nieprzypadkowo. Zawsze, bowiem znajdzie się wyjątek od reguły.