Ostatnimi czasy na rynku ubezpieczeń możemy zauważyć poruszenie. Ubezpieczyciele chcąc wyjść naprzeciw obecnej sytuacji makroekonomicznej (wysoka inflacja) oraz motoryzacyjnej (można zaobserwować tendencję do tego, że wartość rynkowa pojazdów może wzrosnąć a nie zmaleć) zaczynają modyfikować dotychczas funkcjonujące modele ubezpieczeniowe. Na rynku pojawiło się ubezpieczenie GAP 120%, które przełamało obowiązujący schemat maksymalnej odpowiedzialności ubezpieczyciela do wysokości faktury zakupowej. Znalazłem również drugą nowość ubezpieczenie gap zabezpieczające przed inflacją lub inaczej ubezpieczenie gap, w którym wartość początkowa pojazdu będzie rosła w czasie. Zainteresowany? Zapraszam do lektury.

Ubezpieczenie gap zabezpieczające przed inflacją – dwa słowa tytułem wstępu

Zanim opowiem Ci o szczegółach wcześniej wspomnianej wersji ubezpieczenia GAP  to winny jestem Ci drogi czytelniku dwa słowa wyjaśnienia. A mianowicie niestety na chwilę powstawania tego artykułu niestety nie posiadam kompletu informacji na temat tego produktu. Dążę do tego, żeby moje artykuły każdorazowo wyczerpywały temat oraz żeby bazowały na konkretnych cyfrach. Póki, co niestety tak nie jest. Oczywiście postaram się w najbliższym czasie dotrzeć do wszystkich szczegółów produktu i podzielić się tymi informacjami z Tobą. Tak czy siak, postanowiłem jednak podzielić się z Tobą moim odkryciem gdyż produkt ten może stać się alternatywą do wcześniej opisywanego przeze mnie produktu Gap z klauzulą 120% oraz odpowiadać na pytanie czy nadal warto rozważać ubezpieczenia GAP.

Geneza powstania ubezpieczenia gap zabezpieczającego przed inflacją

Nowy format ubezpieczenia GAP zmienia znacząco podejście do wartości początkowej pojazdów. Faktem jest, że kupując dziś pojazd nowy dajmy na to o wartości 100 000 zł, chcąc nie chcąc za trzy lata za analogiczną kwotę nie uda się nam nabyć analogicznego auta. Przez inflację nasze pieniądze tracą na wartości. Pozwól, że nie będę teraz wracać do szczegółów z nią związanych. Przypomnę Ci jednak, że jej poziom wynosi około 17%. A to z kolei oznacza, że 100 zł z zeszłego roku na siłę nabywczą 83 zł w roku bieżącym. Przekładając to na zakup wcześniej wspomnianego pojazdu – wydane 100 000 zł na auto w zeszłym roku, w tym ważyłoby 83 000 zł.

Towarzystwa ubezpieczeniowe zdały sobie sprawę, że dotychczasowe rozwiązania w zakresie ubezpieczenia GAP są po prostu niewystarczające. Gro klientów zaczęło się obawiać, że wykupując GAP-a nadal nie będą mieli pełnej ochrony, gdyż produkt ten odnosi się tylko do przeszłości. Tego typu sytuacje wymogły zmianę tego podejścia. Okazuje się, że jest możliwość przygotowania ubezpieczenia GAP, które zabezpiecza klienta jednocześnie przed inflacją jak również przed wzrostem wartości samochodu w czasie.

Ubezpieczenie gap zabezpieczające przed inflacją – jak to działa?

Zasada działania nowej wersji ubezpieczenia GAP jest bardzo podobna jak w przypadku starej, sprawdzonej wersji i jedną małą aczkolwiek kluczową modyfikacją. Nadal ubezpieczenie zadziała w przypadku szkody całkowitej lub kradzieży pojazdu. Ubezpieczenie jednak zakłada, że wartość początkowa pojazdu (dla lepszego zobrazowania sytuacji – ta wynikająca z faktury zakupowej) będzie się zwiększała z biegiem czasu. Za każdy pełny miesiąc trwania ochrony ubezpieczeniowej wartość początkowa pojazdu zostanie powiększona o wskaźnik określony we Wnioskopolisie / Deklaracji. Tym samym zabieg ten pozwoli w przyszłości na zakup pojazdu tej samej marki i klasy, co samochód utracony.

Idąc dalej tym tropem w przypadku zajścia nieprzyjemnego zdarzenia w momencie wypłaty tak skonstruowane ubezpieczenie GAP zapewnia wypłatę odszkodowania w postaci różnicy pomiędzy powiększoną o stosowny wskaźnik wartością początkową pojazdu a odszkodowaniem wynikającym z polisy AC. Przyznam, że dla mnie brzmi to naprawdę interesująco.

Ubezpieczenie gap zabezpieczające przed inflacją – szczegóły

Postaram się zobrazować Ci to na pewnym przykładzie. Powiedzmy, że kupujemy nowe auto w salonie samochodowym za 90 000 zł brutto. Na nieszczęście po 27 miesiącach i 10 dniach od rozpoczęcia ochrony/leasingu mamy szkodę całkowitą. Zobaczmy jak zadziała normalny GAP a jak GAP chroniący przed inflacją.

GAP zwykły – wartość pojazdu do odszkodowania 90.000 zł, odszkodowanie AC – 73 000 zł, odszkodowanie z GAP 17 000 zł

GAP chroniący przed inflacją – wartość początkowa pojazdu (powiększona za każdy pełny miesiąc trwania ochrony) 96 277 zł, odszkodowanie AC – 73 000zł, odszkodowanie z GAP 23 277 zł. Korzyść dodatkowa dla klienta to aż 6 277 zł!

Jak widać na zaprezentowanym przykładzie jesteśmy do przodu o prawie 6300 zł po 27 miesiącach od daty zakupu pojazdu. Tym samym nie dysponujemy kwotą 90 000 zł na zakup nowego auta, a kwotą 96 277 zł.

Ubezpieczenie gap zabezpieczające przed inflacją – czy faktycznie?

Jeśli zastanawiasz się czy faktycznie ubezpieczenie Gap w nowej formule zabezpieczy przed inflacją to niestety muszę Cię rozczarować, ale raczej nie. Biorąc pod uwagę obecne realia to po 27 miesiącach (czyli ponad 2 latach) spadek wartości pieniądza w czasie będzie niestety większy. Za pomocą GAP zyskujemy dokładnie 6,9% przez ponad 2 lata. Spadek wartości pieniądza w tym czasie ja szacuję na ponad 20%. Podsumowując jesteśmy w plecy lekką ręką jakieś 13%.

Skoro nowy GAP nie zabezpieczy nas przed inflacją to może, chociaż uchroni od wzrostu cen pojazdów w Polsce. Przykro mi, ale chyba muszę Cię rozczarować raz jeszcze. Nie do końca. Ceny aut nowych niestety rosną w zdecydowanie wyższym tempie niż wspomniane 6,9% na przestrzeni dwóch lat. Obawiam się, że odczuwalny wzrost cena aut nowych w tym czasie jest wyższy niż 25%. Prognozuje się, że auta nowe w 2023 roku wzrosną dodatkowo o 10%. Reasumując i w tym aspekcie nie mamy pokrycia strat.

Moja subiektywna ocena

Jeśli doszedłeś do wniosku, że opisane przeze mnie rozwiązanie nie przypadło mi do gusty to jesteś w błędzie. Jestem daleki od tego, żeby negatywnie się o nim wypowiadać. Co więcej twierdzę, że sposób podejścia do tematu jest jak najbardziej słuszny tyle, że nie do końca dobrze skalkulowany. Nie ma, co się oszukiwać – nowy gap nie zabezpieczy Cię ani przed inflacją ani przed stale rosnącymi cenami auto nowych. 

Przynajmniej na podstawie historycznych danych. Nikt nie wie, bowiem co przyniesie nam przyszłość. Czy warto takie ubezpieczenie zawrzeć – oczywiście, że tak. Z pewnością taka wersja GAP da Tobie większą korzyść niż standardowa wersja. Tyle w temacie.  Mam nadzieję, że wkrótce będę w stanie przekazać Ci jeszcze więcej szczegółowych informacji i wyliczeń.

Nie zmienia to faktu, że nadal rekomenduję zawarcie polisy ubezpieczenia GAP zwłaszcza jeśli korzystasz z finansowania typu: leasing, pożyczka leasingowa, kredyt samochodowy czy wynajem długoterminowy. Co więcej, w przypadku zakupu gotówkowego GAP jest również rozsądną opcją dodatkowego zabezpieczenia.

Podsumowanie

Towarzystwa sprzedające ubezpieczenia GAP idą w dobrym kierunku. Być może nowe rozwiązania w 100% nie zabezpieczają jeszcze przed wzrostem cen pojazdów i przed inflacją, ale są odpowiedzią na obecne potrzeby klientów. Przyszło się nam znaleźć w sytuacji, kiedy nasz rynek motoryzacyjny jest dość skomplikowany. Do tego dochodzi jeszcze skomplikowana sytuacja ekonomiczna. Ciężko jest przewidzieć jak sytuacja kształtować się będzie za 2 czy też 3 lata. Ubezpieczenie GAP w nowym formacie jest jak najbardziej godne rozważenia. Jeśli różnica cenowa pomiędzy standardowa wersją nie będzie zbyt wysoka to zdecydowanie polecam z niej skorzystać.

Przynajmniej na podstawie historycznych danych. Nikt nie wie, bowiem co przyniesie nam przyszłość. Czy warto takie ubezpieczenie zawrzeć – oczywiście, że tak. Z pewnością taka wersja GAP da Tobie większą korzyść niż standardowa wersja. Tyle w temacie.  Mam nadzieję, że wkrótce będę w stanie przekazać Ci jeszcze więcej szczegółowych informacji i wyliczeń.

Nie zmienia to faktu, że nadal rekomenduję zawarcie polisy ubezpieczenia GAP zwłaszcza jeśli korzystasz z finansowania typu: leasing, pożyczka leasingowa, kredyt samochodowy czy wynajem długoterminowy. Co więcej, w przypadku zakupu gotówkowego GAP jest również rozsądną opcją dodatkowego zabezpieczenia.