Jesteś indywidualistą i lubisz wyróżniać się w tłumie? Nie do końca jesteś przekonany do fabrycznego wyposażenia i wyglądu auta? Uważasz, że auto zjeżdżające z linii produkcyjnej można zawsze zmodyfikować i ulepszyć? A może jesteś po prostu fanem tuningu? Jeśli co najmniej na jedno z powyższych pytań odpowiedziałeś tak to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Poruszę w nim dość ważną kwestię wprowadzania modyfikacji do finansowanego pojazdu lub tuningu przy aucie w leasingu. Wyjaśnię czy można, co można i w jakim zakresie. Zainteresowany? Zapraszam!
Auto w leasingu to jak wynajmowane mieszkanie
Zanim przejdę do szczegółowych kwestii związanych z modyfikacjami i ich rodzajami zacznę od najważniejszej kwestii. A mianowicie każda zmiana w przedmiocie leasingu powinna być poprzedzona pisemną zgodą leasingodawcy. Żeby sprawę bardziej zobrazować posłużę się przykładem wynajmowanego mieszkania.
Jeśli użytkujesz nie swoje mieszkanie to bez zgody właściciela nie możesz zmienić koloru ścian w salonie czy w łazience wymienić wannę na prysznic. No chyba, że dojdziesz do porozumienia z właścicielem nieruchomości i on wyrazi zgodę na owe zmiany. Przy okazji jeszcze jedna kwestia, która będzie miała analogię w umowach leasingu. Jeśli powiedzmy wymienisz za zgodą właściciela ową wannę na prysznic i po jakimś czasie zrezygnujesz z wynajmu mieszkania to niestety zostawiasz właścicielowi nieruchomość z całym inwentarzem i nie możesz żądać od niego zapłaty za owe modyfikacje. Dokładnie tak samo jest w leasingu.
Leasingodawcy zabezpieczają się zapisami w OWUL
Finansujący zabezpieczają się przed dokonywaniem niechcianych modyfikacji pojazdów w leasingu odpowiednimi zapisami w Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu. Przy tej okazji z uporem maniaka będę Wam przypominał jak ważne jest zapoznanie się z tymi zapisami przed podpisaniem umowy leasingowej. Firmy leasingowe zawierają w tym dokumencie zapisy mówiące o tym, że korzystający zasadniczo nie powinien dokonywać jakichkolwiek zmian w przedmiocie leasingu bez uprzedniej zgody nawet pod rygorem natychmiastowego wypowiedzenia umowy. Zdarzają się nawet bardziej szczegółowe zapisy w tym zakresie – mówiące o tym, że każda nieodwracalna modyfikacja wymaga zgody. Wedle mnie taki zapis jest bardziej konkretny niż ogólne stwierdzenie, które może nieco wyhamować nasze tuningowe zapędy.
Poniżej zapisy z OWUL kilku firm leasingowych:

Warto również nadmienić, że finansujący w OWUL mogą również zamieścić zapis mówiący o inspekcji pojazdu w dowolnym momencie. Z reguły jednak jest to zapis martwy. Nie spotkałem się z sytuacją, w której finansujący angażowałby czas i pieniądze na tego typu wizytacje.
Modyfikacje a terminowa spłata rat i wykup pojazdu
Tu dochodzimy do kluczowej zależności występującej między modyfikacjami a umowami leasingu. Jeśli na samym początku umowy leasingu jesteś przekonany, że wykupisz pojazd na własność po zakończonej umowie, to możesz śmiało zabierać się za tuning swojego auta. Oczywiście pamiętać należy o zgodzie finansującego i zapisach w OWUL. Nawet, jeśli dokonamy zmian, których nie powinniśmy byli dokonywać to przy terminowej obsłudze umowy i wykupie nie spadnie nam przysłowiowy włos z głowy.
Zgoła inaczej sytuacja będzie wyglądać jak dojdzie do windykacji – tu leasingobiorca może nas pociągnąć do odpowiedzialności za wprowadzone zmiany lub może nawet obniżyć przez nie wycenę pojazdu. Tak dobrze przeczytałeś – modyfikacje pojazdu zmniejszają potencjalne grono nabywców auta i niekiedy powodują spadek ich ceny (pomimo doinwestowania). Podobna sytuacja będzie miała miejsce, jeśli nie wykupimy auta. Co więcej w każdym z ww. przypadków leasingobiorca wcale nie musi zwracać ci elementów, które zostały dołożone do auta.
Rodzaje modyfikacji / tuningu
Zmiana standardowego wyglądu samochodu i jego fabrycznych parametrów technicznych podzielić można na kilka głównych kategorii:
- tuning mechaniczny, czyli modyfikacje silnika, układu napędowego, paliwowego i podwozia pojazdu
- tuning elektroniczny, czyli zmiana oprogramowania elektronicznego modułu sterowania silnika
- tuning optyczny, czyli zmiana wyglądu pojazdu i podniesienie komfortu jazdy
- tuning akustyczny, czyli ingerencje w systemy nagłośnieniowe w aucie
Ja osobiście jednak podzieliłbym modyfikacje na dwie podstawowe kategorie, w których zawierać się będą ww. pozycje, a mianowicie:
- zmiany mało istotne np. alufelgi z ogumieniem, oklejenie auta w celach reklamowych, przyciemnianie szyb, które w szybki i bezproblemowy sposób mogą być usunięte (powrót do stanu pierwotnego)
- zmiany istotne np. montaż haka, instalacji LPG, zmiana koloru pojazdu poprzez malowanie, dołożenie spojlera itp.
- zmiany użytkowe – zmiana przeznaczenia pojazdu: np. taxi, nauka jazdy
Modyfikacje mało istotne w leasingu
Jak sama nazwa wskazuje modyfikacje te są mało istotne z punktu widzenia samego finansującego. Najczęściej takich zmian użytkownicy dokonują bez uzyskania zgody finansującego. Oczywiście należy się tu posługiwać zdrowym rozsądkiem. Jeśli chcielibyśmy przyciemnić sobie szyby (oczywiście z zachowaniem obowiązujących wytycznych w tym zakresie) to śmiało możemy udać się do zakładu bez zgody leasingobiorcy. Nawet w przypadku, kiedy auta nie wykupimy lub dojdzie do windykacji, ściągnięcie folii z szyb nie będzie niczym skomplikowanym. Podobnie z wymianą felg stalowych na aluminiowe. Możemy je zmienić bez zgody finansującego.
Modyfikacje istotne z punktu widzenia leasingodawcy
Innymi zmianami, które są istotne i których nie dokonamy bez zgody finansującego są między innymi: montaż instalacji gazowej, montaż haka, zmiana homologacji auta. Z racji tego, że przy czynnościach tych konieczna jest odpowiednia adnotacja w dowodzie rejestracyjnym to bez zgody finansującego niestety modyfikacji nie dokonamy. Większość firm leasingowych ma na to przygotowane procedury i sprawę tą można załatwić sprawnie i szybko. Należy jednak zwrócić uwagę na dodatkowe koszty z tym związane. Samo wydanie zgody na instalację może nas kosztować kilkaset złotych i dodatkowo może przyjść nam zapłacić za czynności w wydziale komunikacji.
Zmiany użytkowe
Zdarza się również, że w trakcie trwania umowy leasingu chcemy zmienić przeznaczenie pojazdu na taksówkę lub naukę jazdy. Taka modyfikacja będzie wymagała od nas spełnienia sporej ilości formalności, przystosowania pojazdu pod wskazany cel i oczywiście zgody samego finansującego. Warto mieć na uwagę, że takowa zmiana pociągnie za sobą konieczność odpowiedniego zmodyfikowania polisy komunikacyjnej. Po dodaniu odpowiednich warunków do polisy, ta będzie zdecydowanie droższa od poprzedniej. A skoro jesteśmy przy dodatkowych kosztach – rzuć okiem na tabelę opłat i prowizji.
Zmiany niewidoczne gołym okiem, czyli tuning elektroniczny
Zupełnie inną kategorię będą stanowiły modyfikacje elektroniczne, czyli na przykład chip tuning. W takich przypadkach sugeruję jednak daleko idącą ostrożność z dwóch względów. Pierwsza to gwarancja producencka. Konsekwencją modyfikacji elektronicznych zazwyczaj jest utrata tej gwarancji. Dodatkowo bierzemy na siebie jeszcze ryzyko awarii silnika i jego naprawy na własny koszt. Warto o tym pamiętać. A po drugie zawsze jeszcze możemy mieć nieprzyjemności z ramienia finansującego. Wam pozostawiam decyzję czy warto ryzykować.
Modyfikacje auta w najmie długoterminowym
W przypadku tej formy finansowania zdecydowanie odradzam działania na własną rękę. Z racji tego, że auto będziemy na koniec kontraktu oddawać finansującemu to uczulam Was, żeby każdorazowo uzyskać zgodę na jakiekolwiek modyfikacje, nawet, jeśli one są nieistotne. Osobiście mając auto wynajmie długoterminowym zgłaszałem chęć oklejenia pojazdu i dopiero po uzyskaniu zgody je zrealizowałem. Finansujący zaznaczył jednak, że przy zwrocie pojazdu auto ma rozstać rozklejone i nie może dojść do przebarwień czy innych defektów na powłoce lakierniczej.
Czy jest sposób na ominięcie wszystkich formalności?
Odpowiedź brzmi i tak i nie. Dlaczego tak? Ze względu na fakt, że zawsze możesz znaleźć pojazd już w jakimś stopniu zmodyfikowany a następnie go sfinansować (jeśli oczywiście wyrazi zgodę na to sam finansujący). Można też spróbować indywidualnie skonfigurować sobie auto u dealera za pomocą dodatkowego wyposażenia. A dlaczego nie? Bo być może nie wszystkie modyfikacje będą dostępne w salonie i być może na rynku wtórnym ciężko będzie Ci znaleźć odpowiednio zmodyfikowany samochód.
Podsumowanie
Sugeruję przy wszelkiego rodzaju modyfikacjach kierować się zdrowym rozsądkiem. Warto na samym początku zastanowić się czy wykupimy auto. Jeśli tak to można spokojnie auto doinwestować. W przeciwnym wypadku niekoniecznie może być to opłacalne. Odradzam też dokonywania zmian auta w wynajmie długoterminowym (zwłaszcza bez zgody wynajmującego) – te trzeba będzie z reguły zwrócić. Drobne modyfikacje typu: wymiana opon, felg, zawieszenia czy oklejenia pojazdu można dokonywać bez zgody firmy leasingowej. W razie takiej potrzeby będziemy w stanie wrócić do stanu wyjściowego auta. Inne grubszego kalibru modyfikacje trzeba robić w porozumieniu z leasingodawcą. Pamiętajmy, że działamy na przedmiocie, który nie jest naszą własnością.
Zostaw komentarz