Bardzo często na wszelkiego rodzaju materiałach reklamowych głównie u dealerów samochodowych możemy spotkać dumnie brzmiący slogan leasing 100% lub leasing 0%, czyli w dużym uproszczeniu leasing za darmo. Tylko czy na pewno firmy leasingowe są skłonne pożyczać swoje pieniądze za darmo? Oczywiście, że nie. Leasing 100% to pewnego rodzaju chwyt reklamowy. Jeśli przeczytasz mój artykuł powiem Ci, dlaczego. To co, zaczynamy?

Oprocentowanie umowy leasingowej

Zanim przejdę do wyjaśnienia jak skonstruowana jest oferta leasingu 100% to warto uwypuklić element tak zwanego oprocentowania umowy leasingu. Jeśli jesteś zaskoczony to potwierdzam: tak oprocentowanie w leasingu występuje. Wypadkową oprocentowania jest suma opłat leasingowych, czyli magiczne cyferki 101%, 102%, 105% itp.  Większość klientów to właśnie na podstawie tego elementu określa atrakcyjność finansowania. Nic bardziej mylnego – ale o tym szczegółowo przy okazji innego wpisu.

A jak ustalana jest wartość oprocentowania? Na jej wysokość ma wpływ:

  • wysokość stopy procentowej (zazwyczaj w przypadku leasingu jest to WIBOR 1M lub WIBOR 3M)
  • marża finansującego

WIBOR jest to referencyjna wysokość oprocentowania pożyczek na polskim rynku międzybankowym ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej. Aktualne notowania WIBOR znajdziesz między innymi tutaj: https://www.bankier.pl/mieszkaniowe/stopy-procentowe/wibor.

Z kolei, marża to „dodatek” do finalnego oprocentowania ze strony finansującego. Ta jest ustalana wewnętrznie przez leasingodawców i zazwyczaj jej wartość zależy od:

  • rodzaju przedmiotu
  • wieku przedmiotu
  • zastosowania do umowy produktów dodatkowych

 

Finansujący na umowie leasingowej zarabia

Skoro wiesz już, jak wygląda konstrukcja samego oprocentowania do umowy leasingu to warto podkreślić, że firmy leasingowe chcą na umowach zarabiać. Taki jest cel ich funkcjonowania. Zarobek wynika przede wszystkim z wcześniej opisanego oprocentowania, opłat dodatkowych (kłania się tutaj tabela opłat i prowizji) i sprzedaży produktów dodatkowych (jeśli te będą w umowie występowały). Finansujący oprócz tego, że zarabia, ponosi też koszty – chociażby związane z obsługą umowy, obiegiem dokumentów i rejestracją pojazdów.

Zmieńmy na chwilę perspektywą. Postaw się na miejscu leasingodawcy i odpowiedz sobie na pytanie: „Czy byłbyś w stanie pożyczyć komuś powiedzmy 100 000 zł na 5 lat, otrzymując po tym czasie dokładnie taką samą kwotę i dodatkowo jeszcze obsługując transakcję?”

Ja raczej nie wszedłbym w tak lukratywny interes. Jeśli więc szukasz pożyczki za darmo to lepiej zwróć się do rodziców lub najbliższej rodziny, niż do firmy leasingowej. Tym sposobem być może uda Ci się oddać dokładnie tyle samo ile pożyczyłeś.

Niskie stopy procentowe sprzyjają lepszym warunkom

Obecnie na rynku obowiązują niskie stopy procentowe. To powoduje, że jest to wręcz idealny czas na zaciągnięcie leasingu, zwłaszcza, jeśli wybierzesz umowę ze stałą stopą procentową. Niskie wartości WIBOR mają również wpływ na niższe sumy opłat leasingowych. Obecnie łatwiej jest uzyskać ofertę z niższą sumą opłat. Oczywiście wszystko zależy również od innych składowych oferty takich jak opłata wstępna, okres finansowania czy wykup.

Leasing 100% zazwyczaj obarczony jest określonymi warunkami

Niestety w promocyjnym, bez kosztowym produkcie zbytniej swobody nie będziesz miał. Finansujący z góry narzuci Ci odpowiednie parametry finansowania i wskaże przedmiot, który możesz w ofercie nabyć (głównie nowe auta, zdarzają się również nowe maszyny i urządzenia). Będzie wymagać na przykład: wysokiej opłaty wstępnej rzędu 30%-45%, krótkiego okresu finansowania (nie dłużej jak 24 lub 36 miesięcy) i określonego wykupu. Niekiedy do leasingu 100% leasingodawca będzie życzył sobie zakup produktów dodatkowych z jego ramienia – z reguły to ubezpieczenie komunikacyjne lub polisa GAP. Warto sprawdzić wówczas cenę tych produktów, bo przecież tam można przerzucić koszt „darmowego finansowania”.

Leasing 100% głównie na nowe auta

Darmowy leasing przede wszystkim kojarzy się z salonami samochodowymi. Dlaczego? Dlatego, że w tych okolicznościach najłatwiej jest skonfigurować leasing 100%. Powyżej napisałem, że raczej firma leasingowa nie będzie zainteresowana pożyczaniem za darmo. Podobnie dealer nie będzie chciał sprzedać auta bez swojej marży. Idąc jednak tym tropem wszyscy wiemy, że salony samochodowe nie sprzedają aut po cenach katalogowych, tylko zawsze zachęcają klientów rabatami. I to właśnie rabaty są kluczem do leasingu 100%. W tej ofercie znają się pojazdy z mniejszym rabatem, niż te sprzedawane chociażby za gotówkę. To, co finansujący miałby zarobić na finansowaniu zrekompensuje sobie w cenie auta. Dlatego też darmowe finansowanie głównie można spotkać w leasingach fabrycznych. Wewnętrzne rozliczenia będą wówczas zdecydowanie prostsze.

Leasing 100% vs standardowy leasing na auto z rabatem

Było sporo teorii to teraz trochę praktyki. Zestawiam dla Was 2 oferty finansowania: darmowy leasing (czyli leasing 100%) z typowym leasingiem, ale z wyższym rabatem na auto.

Weźmy pod uwagę leasing na nowe auto o wartości 100 000 zł na okres 36 miesięcy z 40% opłatą wstępną i 1% wykupem. Dla uproszczenia pomijam produkty oraz opłaty dodatkowe. Skupię się na samej racie finansowania. Oprocentowanie zwykłego leasingu ustalam na 3,21% – spokojnie osiągalna wartość na rynku. Wynegocjowany rabat na 9% – wartość również osiągalna dla normalnego śmiertelnika. 

leasing 100% typowy leasing
cena auta 100 000 zł netto 100 000 zł netto
rabat 0% 9%
cena do leasingu 100 000 zł netto 91 000 zł netto
opłata wstępna (40%) 40 000 zł netto 36 400 zł netto
rata miesięczna (36 m-cy) 1 638,88 zł netto 1 614,87 zł netto
wykup (1%) 1 000 zł netto 910 zł netto
suma opłat (%) 100% 103,06%
suma opłat (zł) 100 000 zł netto 95 445,92 zł  netto

Na pierwszy rzut oka darmowy leasing wygląda imponująco, w rzeczywistości jego blask przyćmiło typowe finansowanie auta z rabatem. Wnioski nasuwają się same. Za to samo auto w typowym leasingu zapłacimy finalnie mniej, pomimo tego, że leasing nie był „darmowy”.

Podsumowanie

Jak mawia stare porzekadło: „dzisiaj za darmo to nawet w mordę nie dostaniesz”. Miej to na uwadze w momencie, gdy zauważysz marketingowy slogan leasing 100%. Każdy chce coś zarobić. Co prawda na rynku swego czasu pojawiło się takowe rozwiązanie u jednego z leasingodawców, ale w ostateczności nie przyniosło mu to oczekiwanych korzyści. Finansujący chciał tym sposobem zbudować sobie bazę klientów na przyszłość, ale szybko okazało się, że klienci po zakończeniu umowy uciekali do konkurencji. Tak, więc analizuj, licz, porównuj, sprawdzaj i nie daj nabić się w butelkę, bo leasing 100% nie istnieje (i mówię to z pełną odpowiedzialnością).