Nikt nas nie uczy jak… się uczyć – niestety jest to prawda i chyba największa porażka naszego obecnego systemu edukacyjnego. Przy odrobinie szczęścia podczas naszej edukacji dowiemy się być może czy mamy predyspozycje do bycia słuchowcem, wzrokowcem lub kinestetykiem, ale tak czy siak główną techniką wpajaną nam od najmłodszych lat jest mechaniczne i bezrefleksyjne czytanie materiału i jego powtarzanie. Jeśli chciałbyś jednak bardziej efektywnie przyswajać jakąkolwiek wiedzę książka Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu” jest właśnie dla Ciebie!

Moja recenzja pojawiła się gościnnie na blogu Patryka Jasińskiego w ramach prowadzonej przez niego Akademii Sprzedaży. Jeśli masz ochotę to moją ocenę książki możesz również przeczytać z poziomu bloga Partyka: https://patrykjasinski.pl/radoslaw-kotarski-wlam-sie-do-mozgu/

Recenzja Grzegorz Baumgart

Wizualnie książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Twarda okładka, grube strony, papier świetnej jakości. Uwagę przykuwa nowoczesna szata graficzna. Każdy rozdział rozpoczyna się zdjęciem nawiązującym do jego treści. Ci, który uwielbiają rysunki, zdjęcia, wykresy, tabelki czy zestawienia na pewno się nie zawiodą. W książce będzie można znaleźć ich naprawdę sporo. Dodatkowo bardzo fajnie zostały przedstawione przypisy i odwołania – te zaznaczono kolorem żółtym. Reasumując wszystko na wysokim poziomie. Pozycję czyta się i ogląda naprawdę przyjemnie.

Książka liczy ponad dwieście stron i jest podzielona na kilkanaście rozdziałów. Autor rozpoczyna od postawienia pytania, po co się uczyć i po co wiedzieć jak się uczyć. Wstęp osobiście mnie niestety nie porwał. Jest nieco monotonny i przydługi. Zarys historyczny oraz próby obwiniania obecnego systemu nauczania, przedstawione w kolejnych rozdziałach, również mnie nie zachwyciły. Każdy przecież zadaje sobie sprawę z tego jak wyglądają te kwestie. Jak dla mnie pierwsze kilkadziesiąt stron można byłoby spokojnie streścić we wstępie. Zasadniczo owe treści nie są niezbędne do dalszego czytania, więc jeśli zbyt długie wprowadzenie Cię nie interesuje, to tak naprawdę możesz się bez niego obyć i zacząć lekturę od piątego rozdziału.

Później jednak już jest bardziej konkretnie i ciekawie. W kolejnych rozdziałach autor dzieli się z nami 13 metodami, w jaki możemy efektywnie przyswajać swoją wiedzę. Niektóre z nich były przeze mnie znane i stosowane (np. metoda fiszek), inne okazały się dla mnie czymś nowym (np. metoda króla boksu czy metoda. Autor posługuje się lekkim, łatwym do zrozumienia językiem, co sprawia, że książka jest przyjemna w odbiorze. Same techniki są opisywane jasno i klarownie. Przedstawiane treści szybko też zapadają w pamięć. Co więcej na końcu każdego rozdziału otrzymujemy podsumowanie, które jest esencją informacji w nim zawartych.

Co więcej, wszystkie opisane techniki udokumentowane są szeregiem badań naukowych. Tu brawa dla autora, bo musiał zapewne się zapoznać ze sporą ilością materiału – sama bibliografia zajmuje prawie dwadzieścia stron! Dodatkowo każdy sposób nauki był empirycznie przetestowany przez autora przy różnych okazjach do nauki mało popularnych języków obcych czy rozpoznawania gatunków, odmian czy stylów piwnych. Książka kończy się dwoma rozdziałami, które próbują odpowiedzieć na pytania czy nauka zawsze musi być trudna oraz kiedy jest najlepszy na nią czas. Morał płynący z tej książki jest następujący: odpowiedni czas na naukę jest przez całe życie, (jeśli do tematu nauki podjedziemy odpowiednio szeroko) i proces ten wcale nie musi być trudny czy ciężki.

Jeśli szukasz gotowego rozwiązania krok po kroku jak uczyć się bardziej efektywnie to śmiem twierdzić, że takiego po przeczytaniu tej książki nie otrzymasz. Otrzymasz za to szereg narzędzi, z których możesz stworzyć swój indywidualny system przyswajania wiedzy. Warto każdą technikę opisaną w książce samemu zweryfikować i sprawdzić czy ta będzie nam pasowała. Pozycja ta wedle mnie powinna być obowiązkową lekturą w szkole. Książka ma również motywujący wydźwięk. Niezależnie, więc, w jakim wieku jesteś, warto ją przeczytać. Bo na naukę nigdy przecież nie jest za późno. Jeśli odpowiednio podejdziesz do lektury, z pewnością włamiesz się do swojego mózgu. Polecam!